CentrumSylwetki.pl

Mydiet-shop.co.uk



przepisychinskie.pl

CentrumSylwetki.pl



Durszlak.pl



niedziela, 26 lipca 2015

 

Niestety często będąc u lekarza słyszymy "Hashimoto" i co dalej? Niestety dotyka nas szara rzeczywistość lekarz poza słowem HASHIMOTO nic więcej nam nie mówi. Co to? Dlaczego? Jak z tym żyć? Niestety wśród swoich pacjentów często słyszę- "lekarz powiedział, że mam jeść tak jak do tej pory gdyż jakbym chciała jeść zgodnie z dietą na hashimoto nie jadłabym nic". Bzdura!!!!

Zacznę więc od tego czym jest HASHIMOTO?  HASHIMOTO jest to choroba autoimmunologiczna, a dokładnie jest to autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Prowadzi to w rezultacie w dłuższym czasie do niedoczynności tarczycy, która nie jest w tym przypadku wcale efektem niedoboru jodu. Niestety w większości przypadków jest tak, że żyjemy z HASHIMOTO nawet o tym nie wiedząc gdyż choroba rozwija się bardzo wolno.

 

Kiedy tak na prawdę możemy przypuszczać, że mamy do czynienia z HASHIMOTO?

- nasza skóra jest przesuszona, zimna z tendencją do nadmiernego rogowacenia

- włosy suche, łamliwe, wypadające

- mamy wrażenie, że ciągle nam zimno

- niskie ciśnienie kwi, niski puls, a w rezultacie skłonności do omdleń i częste uczucie osłabienia organizmu

- stany depresyjne, zły nastrój

- ciągłe zaparcia

- obrzęki nóg

- drętwienia i bóle nadgarstka

- wzrost masy ciała nie spowodowany zmianą diety i nawyków żywieniowych

 

Jakie badania wykonać by sprawdzić czy nie mamy HASHIMOTO?

  1. Poziom TSH.

  2. W momencie kiedy TSH jest podwyższone: poziom T3 i T4 oraz ich części, która krąży we krwi w formie niezwiązanej z białkami czyli tzw. „frakcja wolna”, którą oznacza się jako fT3 i fT4.

  3. Przeciwciała w krwi- aty-TPO o any-TG.

  4. USG tarczycy.

  5. Stężenie cholesterolu.

 

Oczywiście w przypadku HASHIMOTO niewykluczone jest podawanie hormonów tarczycy jednak w dużym stopniu możemy wspomagać to również odpowiednią dietą. Dzięki odpowiedniej diecie możemy znacznie złagodzić objawy choroby.

 

Zasady diety przy HASHIMOTO:

 

  1. Jemy często, ale mniej, czyli 5-6 posiłków dziennie.

  2. Zwiększamy ilość dostarczanego białka. Pamiętajmy, że białko oprócz tego, że jest niezbędnym budulcem dla mięśni, komórek oraz enzymów odpowiadających, że przeprowadzanie różnych reakcji chemicznych w naszym organiźmie, to ma również właściwości, które pomogą nam utrzymać prawidłową masę ciała. Należy jednak uważać gdyż powinniśmy wyeliminować z naszej diety mleko , jak i ograniczać spożycie dużych ilości twarogu i jogurtów. Skąd więc białko? Po pierwsze mięso, jaja, produkty skrobiowe zawierające duże ilości białka.

  3. Spożywamy dużo błonnika. Pamiętajmy by w naszej diecie nie zabrakło produktów bogatych w błonnik. Dzięki temu pobudzimy mięsnie gładkie naszego przewodu pokarmowego do działania. Optymalna ilość błonnika dla osoby zdrowej wynosi 25-40g, zaś przy Hashimoto zaleca się go spożywać nawet 2 razy więcej. Zaprzyjaźnijmy się wiec ze zbożami pełnoziarnistymi, warzywami i owocami.

 

  1. Stosujemy dietę bezglutenową. Jak powszechnie wiadomo gluten to przede wszystkim zboża więc stawiamy na makarony, pieczywo i kasze bezglutenowe. Pamiętajmy by w 100% wyeliminować gluten pszenny. Główną przyczyną jest występująca w składzie gliadyna, która ma podobną budowę cząsteczkową do gruczołu tarczycy. Gliadyna przenika sobie przez ściany jelit do naszej krwi i daje sygnał do ataku na tarczycę i w taki sposób nasz organizm sam ją niczy.

  2. Unikamy węglowodanów prostych, czyli wykluczamy z diety cukier i wszelkie wyroby zawierające cukier. Stawiamy na węglowodany złożone.

  3. Wprowadzamy na stałę do naszego życia ruch. Ruch w Hasimoto jest istotny w przypadku walki z nadwagą. Bez niego marne szanse na obniżenie masy ciała.

  4. Unikamy tłuszczy rafinowanych.

  5. Unikamy stresu.

  6. Unikać soji i jej przetworów.

 

Nie zapominaj o mikroskładnikach:

- Selen

- Jod (przy Hashimoto nie suplementujemy do dodatkowo, wystarczy spożywanie go w przyjętych normach, osoby dorosłe 150mcg/dzień)

- Żelazo

- Magnez

- witaminy A C D E B, karnityna.

 

Źródła:  www.gurbacka.pl, www.kalorymetria.pl.

 

środa, 18 marca 2015

Inspiracją do tego smalcu stał się zupełnie mi do tej pory obcy blog smakiempisany.blogspot.com . Od teraz będę tam zaglądać każdego dnia. Super pomysły, świetne smaki więc czego chcieć więcej :)

Smalec z fasoli... Hmmm początkowo podchodziłam sceptycznie, ale nie byłabym sobą gdybym tego nie spróbowała :) 

Oryginalny przepis z bloga smakiempisany.blogspot.com brzmi-

"Składniki:

130g fasoli jaś

1,5 cebuli

1/3 jabłka

2 łyżki stołowe oleju

1 łyżeczka suszonego majeranku

1 liść laurowy

2 kulki jałowca

2 kulki ziela angielskiego

1/2 cukru

sól i pieprz do smaku

 

Z patelni wyciągamy przyprawy, z którymi wszystko się smażyło. W dzbanku blendera umieszczamy fasolę oraz 1/3 szklanki wody, w której się wcześniej gotowała. Miksujemy na pastę. Zmieloną fasolę wrzucamy na patelnię do cebulki z jabłkiem i podsmażamy jeszcze przez 1-2 minuty. Całość doprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz majerankiem. Przekładamy do słoiczka. Podajemy po schłodzeniu."

 


Ja nieco to skróciłam :) Kupiłam już Jasia moczonego takiego w siateczce :) Nie miałam jałowca :) Nie użyłam cukru i olej zamieniłam na oliwę z oliwek :)

Przepis genialny, osoba, która nie będzie wiedziała z czego to pomyśli, że to prawdziwy :) Więc w okresie grillowym, który już niebawem się rozpocznie możecie wcisnąć "smalec" z ogóreczkiem :)

Pozostaje mi życzyć smacznego :)

sobota, 28 lutego 2015

Wczoraj miałam ochotę na pizzę. Dlaczego nie :) W końcu pizza nie musi być ociekająca tłuszczem na ciężkim spodzie. Moja była z patelni :)

 

Składniki na patelnię 28 cm:

5 łyżek otrąb owsianych

2 jaja

warzywa według uznania

słonecznik łuskany

plasterek chudej wędliny 

zioła 

szczypta soli

1 łyżka startego sera żółtego

1 łyżka przecieru z pomidorów

Oli Oli rzepakowy

 

Przygotowanie:

Otręby dokładnie zmieszaj z jajkami, dodaj ulubione zioła, szczyptę soli. Patelnię rozgrzej spryskaj Oli Oli i drewnianą łyżką dokładnie rozprowadź przygotowane "ciasto" na patelni. Przykryj pokrywką. W czasie najbliższych 4 min przygotuj składniki na wierzch pizzy. Przygotuj również sos, którym posmarujesz pizzę: 1 łyżka przecieru pomidorowego z ogromną ilością różnych ziół. Po 4 min przewróć swój pizzowy spód na drugą stronę, posmaruj sosem pomidorowym i ułóż teraz na nim wszystkie przygotowane składniki, posyp przyprawami i nakryj patelnię przykrywką na najbliższe 4 min. I gotowe :)

Od razu uprzedzam zmniejszcie ilość składników i użyjcie mniejszej patelni ponieważ pizza z patelni 28 cm w takim wydaniu jest za duża - ja nie zjadłam.  

 

Smacznego!

czwartek, 19 lutego 2015

Jestem ogromnym miłośnikiem sajgonek. Niestety te z chińskiej nie mają nic wspólnego z dietetycznym daniem więc postanowiłam stworzyć sobie własne po pierwsze z piekarnika po drugie z dietetycznym makaronem SkinnyNoodles 6,4kcal!

 

Składniki (ich ilość dobierzcie według potrzeb):

papier ryżowy

Shirataki Skinny Noodles Angel Hair 6,4kcal

mięsko mielone z piersi z kurczaka

pieczarki

marchewka

kapusta pekińska

sos sojowy

Oli Oli rzepakowy

 

 

 

 

Przygotowanie:

Kapustę pekińska bardzo drobno siekamy, marchewkę i pieczarki kroimy w drobniutką kosteczkę, pierś z kurczaka mielimy. Wszystko razem mieszamy, dodajemy pokrojone Shirataki Skinny Noodles, kilka kropel sosu sojowego i doprawiamy d smaku solą i pieprzem.

Papier ryżowy przygotowujemy według opisu na opakowaniu i zawijamy w niego przygotowany farsz. Blaszkę pryskamy dokładnie Oli Oli i układamy na niej przygotowane sajgonki. Sajgonki z wierzchu również pryskamy Oli Oli. Pieczemy w piekarniku nagrzanym na 180 stopni przez około 25-30 min. 

 


wtorek, 17 lutego 2015

Dziś był dzień pomiarów... Według mnie mogło być lepiej, ale to dało mi jeszcze większego kopa do działania :)

Hmmm nie wiem, ale wydaje mi się, że dojrzałam do tego by przyznać się Wam ile mam do zrzucenia by dojść do wyglądu sprzed ciąży. :) Kiedyś Wam ujawnię od czego startowałam miesiąc temu :) Jeszcze nie czas :)

Ogólnie jest to dla mnie ciężki temat... wstydliwy... sama nie wiem jak to nazwać. Jestem chyba zwyczajnie na siebie zła, że jest jak jest. Nie wyobrażałam sobie, że w ciąży aż tyle przytyłam... Jednak wiem jedno zniszczę to co jest i doprowadzę się do stanu kiedy włożę na siebie swoje ulubione rurki...

No to chwila oddechu... Kochani w sumie do zrzucenia zostało mi jeszcze 86,5 cm!!!! I jest pewien problem :) Uważam, że to nie będzie ten stan do którego dążę gdyż ten sprzed ciąży nie był jeszcze idealny więc średnio zostało mi do zrzucenia ok. 130 cm!!!!!!!

Czy dam radę? Innej opcji nie przyjmuję! I chcę Tobie powiedzieć - Ty również dasz radę!!!! Ja chcę ten wynik osiągnąć w granicach 6-8 miesięcy. Pamiętaj każdy z nas jest inny, każdy potrzebuje innego czasu! Wspólnie spalimy to wszystko! 

 

piątek, 13 lutego 2015

Nie masz czasu, a chcesz coś zjeść, a może wpadli niespodziewani goście? Ta sałatka jest zarazem pyszna, zdrowa i bardzo szybka!

 

Składniki dla 2 osób:

4 łyżki kaszy kus kus

1/3 papryki czerwonej

1/3 papryki żółtej

4-5 rzodkiewek

4-5 pomidorków koktajlowych

2 ogórki korniszone

sól, pieprz

 

Przygotowanie:

Kaszę kus kus zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 5 min. W tym czasie kroimy wszystkie warzywa. Po 5 min dorzucamy je do kaszy, doprawiamy, mieszamy i gotowe!

 

 

Smacznego!!!

niedziela, 08 lutego 2015

Niestety często spotykam się ze stwierdzeniem, że zdrowe odżywianie jest drogie. Zawsze i za wszelką cenę staram się zniszczyć to złe myślenie. Jedząc zdrowo NIE musisz być MILIONEREM!!! Wystarczy trochę fantazji i z prostych produktów, które często używamy na co dzień możemy zrobić pyszne zdrowe posiłki. Rezygnując ze śmieciowego jedzenia na mieście wręcz oszczędzamy! Kochani średniej wielkości i jakości pizza koszt ok. 20zł, paczka chipsów koszt ok. 5-6zł, kebab ok. 15zł... Mogłabym tak wymieniać bez końca. Często też słyszę nie mam czasu jeść zdrowo. Bzdura! Każdy ma na to czas. Wystarcz chęć i dobra organizacja. Nie karzę stać nikomu godzinami przy garach. Myślę, że 40min wystarczy by przygotować swoje 5 pojemniczków z posiłkami na cały dzień. Ile czekaz na pizzę? Średnio 20-30min, a to już czas, w którym przygotujesz połowę swoich posiłków na cały dzień! Koniec ze śmieciowym jedzeniem!

 

Moje dzisiejsze posiłki kosztowały mnie: 15,03zł!!!!!

Nie wierzycie? Sprawdźcie sami!

 

1 śniadanie:

"Grahamka ala wiosna"

koszt: 2,52zł

Składniki:

1 grahamka (0,49zł)

1 jajko rozm. L (0,40zł)

2 listki sałatki (ok 0,10zł)

2 plasterki polędwicy z indyka (1zł)

15g papryki (0,10zł)

17g (2szt.) rzodkiewki (0,27zł)

15g (2 mini ogóreczki) ogórek korniszony (0,16zł)

 

 

2 śniadanie:

"Pomelo"

koszt 2,50zł

1/2 pomelo (2,50zł)

 

 

Obiad:

"Pierś z indyka z pieczarkami serem i warzywami"

koszt: 6,63zł

Składniki:

192g pierś z indyka (4,32zł)

15g papryka żółta (0,15zł)

15g papryka czerwona (0,10zł)

80g brokuł (0,40zł)

200g kalafior (ok. 1zł)

18g (2szt.) pieczarek (0,16zł)

13g sera żółtego (0,30zł)

20g jogurtu naturalnego (0,10zł)

przyprawy (sól, pieprz, papryka, czosnek) (ok. 0,10zł)

Podwieczorek:

"Serek Tutti 0% owoce leśne"

koszt: 1,19zł

 

Kolacja:

"Serek wiejski z rzodkiewką i szczypiorkiem"

koszt: 2,19zł

1 serek wiejski (1,44zł)

szczypiorek (0,20zł)

2 rzodkiewki (0,30zł)

1 kromka chlebka żytniego (0,25zł)

 



środa, 04 lutego 2015

Dzisiaj na śniadanko postanowiłam sobie wyjątkowo dogodzić :) Placki wyszły PRZEPYSZNE!!!!

Myślę, że zaspokoją każdego łakomczuszka :) 

 

Składniki na 7 placuszków (porcja dla 2 osób):

6 łyżek otrąb owsianych (42g, CentrumSylwetki.pl)

1 łyżka wiórek kokosowych (4g)

1 łyżka pestek słonecznika (8g)

1 łyżka orzechów włoskich (12g)

2 jajka (rozm. M)

Oli Oli rzepak (do spryskania patelni, CentrumSylwetki.pl)

Jogurt FruVita 0% (Biedronka, do maczania placuszków)

 

 


 

Przygotowanie:

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy łyżką. Patelnię pryskamy Oli Oli i formujemy na patelni łyżką małe placuszki. Obsmażamy z dwóch stron. Gotowe placuszki można maczać w jogurcie. Po zjedzeniu 3 jest się sytym :) Pamiętajcie też o szklance wody! 

 

 

 

poniedziałek, 02 lutego 2015

Następuje mała zmiana planów :)

Przez jakiś czas wrzucałam swój dzienny zestaw posiłków. Nie wiem czy to komuś pomagało czy nie, ale czytelnicy wolą jak wrzucam te ciekawsze posiłki na FB więc spełniam Wasze życzenia :) Jeśli ktoś więc ma ochotę sprawdzać co sobie jem zapraszam do polubienia mojego FP. Oczywiście pomysły na szybkie i proste posiłki dla Was nadal będą się tutaj pojawiały :)

 

Pozdrawiam :)

niedziela, 01 lutego 2015

Na swoich nogach miałam kilka różnych bucików, w różnych ćwiczyłam w jeszcze innych chodziłam na co dzień. Oczywiście na myśli mam buty sportowe :) Jedne były ok, drugie były bo były, kolejne mnie uwierały, jeszcze inne były "niby" wygodne, ale Reebok ZQUICK ELECTRIFY sprawił, że moje nogi poczuły się jak w siódmym niebie :) Nie uzyskacie ode mnie opinii jakiejś mega specjalistki z przedziwnymi stwierdzeniami. Powiem Wam zwyczajnie jakie są moje odczucia co do tych bucików. Wypróbowałam je na bieżni podczas marszu i biegu, na Jump Fitness podczas różnych wygibasów na trampolinie, skacząc na skakance, wykonując pajacyki czy wspinając się na wyżyny steppera lub pokonując drogę  óra dół góra dół z piłką lekarską w rękach... ahhh dlaczego ona jest dla mnie zawsze taka ciężka :) Mimo, że są to buty do biegania nie biegałam po powierzchni, że tak powiem podwórkowej, bo jestem zwyczajnym zmarzluchem i zmobilizować mnie do biegania, to nie lada wyczyn, a zmobilizować zimą, to już bardzo wielki wyczyn :)


W sytuacjach, które opisałam buty sprawdziły się idealnie. Nie bolały mnie stopy, noga jest w nich stabilna, co udało się dokładnie sprawdzić podczas Jump Fitness, a ich lekkość sprawia, że mam wrażenie, że zwyczajnie ich nie ma! Twoje ciało utrzymywane niezwykle elastyczną podeszwą tego buta sprawi, że poczujesz się jakbyś płynął. Dodatkowo ich wygląd... Ahh Reebok wie jakie lubię kolory i jak mnie zadowolić :) Nie ukrywam, że choruję też na buciki w kolorze mięty, ale wszystko w swoim czasie. Dodatkowo cena. Myślę, że przystępna dla każdego miłośnika sportu (ok. 300zł). Pewnie usłyszę też, że jestem niepoważna bo 300zł to dla wielu ogromny wydatek. Owszem zgadzam się z tym, ale pamiętajcie butów na treningi nie kupujecie na tydzień, dwa, miesiąc. To buty, które od teraz, od momentu kiedy powiesz przechodzę na tą lepszą stronę będą Ci towarzyszyć bardzo długo. Dobre buty są niezniszczalne!

 


Szukałam opinii profesjonalistów na temat tych butów i jestem miło zaskoczona. Nie znalazłam ani jednej złej! Reebok wykonaliście w tym wypadku kawał dobrej roboty :) Dzięki.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21