CentrumSylwetki.pl

Mydiet-shop.co.uk



przepisychinskie.pl

CentrumSylwetki.pl



Durszlak.pl



Blog > Komentarze do wpisu

Danuta Awolusi- wielka siła i moc płynąca z jej przemiany

Inspiracją do napisania tego posta stała się powieść "Na wysokim Niebie", a w rezultacie jej autorka. Danusię poznałam jakiś czas temu poprzez mój fanpage i jej przemiana zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jest to kobieta, która pokazała całemu światu, że dla chcącego nic trudnego. Siła i moc jaka z niej płynie jest przeogromna. Chęć pokazaniu Światu, że każdy może być swoim zwycięzcą jeszcze większa. Danusia dziś spełnia marzenia i idzie przed siebie pewna siebie i swoich decyzji.

Wracając do powieści chcę Wam powiedzieć, że jest to piękna opowieść o przyjaźni, problemach młodzieńczych lat, miłości, smutku przeplatanym radością... Powieść wywołała u mnie zarówno łzy jak i uśmiech. Jest z typu tych, które chce się przeczytać do końca bez chwili przerwy. Chęć poznania kolejnego rozdziału jest tak ogromna, że nie ma szans przerwać czytania.

Danusia powiedziała mi kilka słów o sobie podczas krótkiego wywiadu. Wierzę, że jej przemiana zainspiruje każdego i doda wiary w to, że każdy może zmienić swój los.

ŻyjFit: Jesteś jedną z  osób, które mi imponują tym co dokonały. Sama walczę i wiem jak trudna to walka. Kiedy podjęłaś decyzję by zawalczyć o nowe ciało i skąd ona się wzięła?

Danuta: Decyzja… To był raczej moment, w którym dojrzałam. Styczeń 2013 stał się przełomem, ale sama myśl kiełkowała znacznie dłużej… A skąd się wzięła? Z poczucia, że coś jest w moim życiu mocno „nie tak”. Z przekonania, że czas zacząć być szczęśliwą. I nie mam na myśli jedynie zrzucania wagi, ale głównie przemianę psychiczną.

ŻF: A co robiłaś by gubić nagromadzone latami kilogramy? Ćwiczyłaś czy może jakaś specjalna dieta cud?

D: Zrewolucjonizowałam mój system odżywiania. Nie przeszłam na dietę. Zmieniłam program jedzenia do końca życia. Odkryłam nowe smaki, nowe produkty, nowy styl. Zaczęłam biegać, pływać, chodzić na siłownię. Wszystko stopniowo, krok po kroku.

ŻF: Z doświadczenia wiem, że jest to mega wyczyn. Co z okresu walki zapamiętasz najlepiej, a co wspominasz najgorzej?

D: Najlepiej wspominam odkrycie miłości do sportu i nowych smaków. A najgorzej? Hm. Nie ma takiego aspektu. Może poza czekaniem na zmianę rozmiaru ubrania (śmiech).

ŻF: To mamy podobnie doświadczenia (śmiech). Czy patrząc z perspektywy czasu podjęłabyś walkę ponownie dzisiaj?

D: Bez wahania! To był ciężki bój, ale całkiem przyjemny. Dawał mi wiele energii.

ŻF: Wszyscy, którzy podjęli podobną walkę wiedzą, że zarówno samo zrzucanie zbędnego balastu jest tak samo trudne jak utrzymanie tego co się osiągnęło. Co robisz by utrzymać swój sukces?

D: Żyję według nowych zasad. Zdrowo się odżywiam. Nie dlatego, że muszę, ale chcę i spodobało mi się to. Uprawiam sport, który zaczął być moją pasją. Te dwa elementy są treścią mojego życia.

ŻF: Tadam- pytanie z innej beczki :) Stałam się szczęśliwą posiadaczką Twojej powieści . Czy Twoja zmiana w wyglądzie miała wpływ na jej napisanie? Co ta powieść zmieniła w Twoim życiu i kiedy następna? Opowiedz nam trochę o niej.

D: Nie. Kiedy skończyłam pisać powieść, zmiany w wyglądzie w ogóle nie miały miejsca. Byłam na początku mojej drogi! A co powieść zmieniła w moim życiu? Oj, niby nic… Jestem dalej taka, jaką  byłam. Ale odzywa się do mnie wielu starych znajomych, a także nieznajomych. Miłe odświeżenie i nawiązywanie nowych kontaktów. A następna książka? Nie wiem. Moja zmiana nałożyła na mnie blokadę twórczą. Trudno mi pisać, nie chce mi się czytać. Ale zbieram materiały i będę pisała na pewno! Nie zdradzę o czym będzie, ale planuję stworzyć szczerą historię o ludziach, którzy borykają się z brakiem społecznej akceptacji. To dla mnie ważny temat, chcę mówić o nim głośno!

ŻF: Bardzo dziękuję za ten krótki wywiad i życzę powodzenia zarówno w życiu prywatnym jak i służbowym.

 

A poniżej Danusia przed i po :)

 

 

Zapraszam wszystkich na bloga Danuty www.fit-project.pl gdzie znajdziecie wiele pożytecznych informacji oraz jeszcze więcej pozytywnych metamorfoz.

środa, 29 stycznia 2014, dagiii85

Polecane wpisy